Majdan Księżpolski z początku XX w.
Tak samo jak dziś na Majdan Księżpolski składa
się Majdan Stary położony na prawo od szosy Biłgoraj – Tarnogród, oraz na
lewo od szosy Majdan Nowy. Wieś była uboga, ziemie liche, piaszczyste, mało
urodzajne, mówiąc dzisiejszym językiem - niskiej klasy. Chłopi obsiewali
swoje zagony żytem, jęczmieniem, hreczką (gryką), obsadzali ziemniakami i
kapustą. Pszenicą obsiewali nieliczne, bardzo małe urodzajniejsze kawałki.
Gospodarstwa były bardzo małe, biedne, takie, że jak ktoś posiadał 5 morgów
( 2 i pół ha) uchodził już za zamożnego. Jak ktoś miał 3 krowy w oborze a
w chlewiku 2 świnie i 2 konie w stajni, to był uważany za bogacza. Domy
liche, małe, drewniane, kryte strzechą, jednoizbowe, tylko u bogatszych była
mała kuchnia i większa izba. Przed samą wojną w Nowym Majdanie były trzy
murowane domy a w Starym - dwa.
Klucz
Pracownikami administracji byli wspaniali, bardzo wartościowi ludzie. Często rozbitkowie wojenni, którzy stracili wszystko oprócz wykształcenia i charakteru. Sam administrator i jego bliscy byli typowymi, niedostępnymi osobami z arystokracji i choć nie mieli nic, nosa zadzierali, nie zapraszali do siebie osób z innej sfery. Zapewne ci wszyscy ludzie znaleźli się w Majdanie w wyniku zawieruchy wojennej i wędrówki Polaków. Po I wojnie światowej musieli sobie szukać nowego miejsca w niepodległej ojczyźnie, bowiem ich dotychczasowe bytowanie legło w gruzach. Potracili majątki, pracę, dorobek całych pokoleń, zostawili to po wschodniej stronie granicy i musieli zaczynać wszystko od nowa.
![]() |
Kamienica administracji Klucza |
|
Pracownicy Klucza na ganku fornali |
![]() |
| Dworek w 1932 r. Osłaniająca go lipa została już dawno temu wycięta... | |
| Dworek, 2001 r. Posadzone "iglaki" szpecą to, co tworzy klimat przeszłości, |
Obecnie dworek jest dość mocno zaniedbany..
Ochotnicza Straż Pożarna i remiza
Ważnym momentem dla życia wsi oraz działalności społecznej było utworzenie Ochotniczej Straży Pożarnej. W dokumentach rodzinnych zachowało się zdjęcie aktu erekcyjnego remizy strażackiej, ciekawa jest jego treść:
| "Bogu Wszechmogącemu Na chwałę, Ojczyźnie na pożytek, A Braciom na wspomnienie, W radosną dziesiątą Rocznicę wyzwolenia Polski spod wiekowej Niewoli, to jest w dniu 11 listopada 1928 Na placu ofiarowanym Przez gospodarzy z Majdanu Starego założono kamień węgielny pod budowę domu Ochotniczej Straży Pożarnej i Polskiej Macierzy Szkolnej, Który według woli ofiarodawców i wszystkich mieszkańców ma służyć po wieczne czasy jako ostoja Polskości, siedlisko kultury i podstawa skutecznej obrony przed ogniem, ciemnotą, nienawiścią i nędzą. Rozpoczęte w dniu dzisiejszym dzieło podejmują się prowadzić i z pomocą Bożą szczęśliwie zakończyć istniejące w Majdanie organizacje, za które podpisują: Majdan Księżpolski, dnia 11 listopada 1928 r. |
|
| W imieniu Parafii W imieniu Szkoły W imieniu OSP W imieniu Macierzy Szkolnej W imieniu Kółka Rolniczego |
Ks. Józef Ołdak Czł. dozoru Józef Łokaj Kierowniczka Olga Gettingerówna Nauczyciel Adam Wodziński Prezes T. Ossowski Naczelnik Wincenty Grot-Gisges Przewodnicząca E. Gisgesówna Sekretarz Zofia Krawiecka Prezes Franciszek Milbrandt Vice-prezes Michał Markowicz (Pisownia oryginalna) |
Z tego dokumentu wynika jasno, że w 10 lat po odzyskaniu niepodległości w Majdanie istniały i prężnie działały liczne organizacje społeczne. Wątpliwe, czy byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że właśnie w Majdanie mieścił się wspomniany już Klucz. W lipcu 1926 roku grupa osób, pracowników klucza, nauczycieli wraz z gospodarzami Majdanu Księżpolskiego założyła Ochotniczą Straż Pożarną zarejestrowaną na podstawie postanowienia wojewody lubelskiego.
![]() |
Założyciele Ochotniczej Straży Pożarnej w Majdanie
Siedzą od lewej Józef Łokaj (w kapeluszu), F. Milbrandt, Olga Gettinger, Wincenty Grot-Gisges, Ewelina Gisges, Adam Wiktor Wodziński i Franciszek Adamek. |
|
|
OSP w Majdanie podczas ćwiczeń |
|
|
Remiza w budowie |
|
Poświęcenie remizy |
|
|
|
Remiza po budowie |
|
Zespół teatralny |
![]() |
Pierwszym naczelnikiem Straży na terenie Majdanu Wincenty Grot-Gisges. Od samego początku a do swojej śmierci członkiem OSP była Zofia Krawiecka.
Wspomnianą remizę budowano z cegieł, był w niej przewidziany garaż na urządzenia gaśnicze, napędem były wtedy konie, garaż na samochody nie był więc potrzebny. Dużą część remizy zajmowała sala ze sceną, widownią i garderobą. To właśnie w niej odbywały się wszystkie uroczystości związane z rocznicami państwowymi , to tu nauczyciele wystawiali grane przez siebie lub przez uczniów sztuki.
Szkoła
Szkoła
mieściła się w starym budynku, dziś już, niestety nieistniejącym. Początkowo
mieściła się w nim jedna duża klasa szkolna i mieszkanie nauczycielek złożone
z jednego, dużego pokoju i kuchni bardzo malutkiej. Przed
szkołą był bardzo duży plac należący do parafii, przeznaczony na „
parking „ dla furmanek, które w niedziele i święta przywoziły do kościoła
ludzi ze Smólska i Lipowca. Był to bardzo piaszczysty plac, przez który
przebiegał drewniany chodnik od plebanii do kościoła, aby księdzu nie nasypał
się do butów piasek, gdy udawał się do kościoła. Początkowo równolegle
do szkolnego płotu były zamocowane grube drewniane belki, do których przywiązywano
konie. Na zdjęciu już tych zamocowań nie ma. Chodnik i bele usunięto, gdy
zbudowano szosę od krzyżówki do plebanii.
![]() |
Stara szkoła w latach 30-ych |
| Stara szkoła - inne ujęcie | ![]() |
![]() |
Widok kościoła od strony starej szkoły |
| Kościół, 2001 r. | ![]() |
Klasa
szkolna była ogromna, pięć okien w trzech ścianach, przy czwartej ścianie
usytuowany ogromny ceglany piec i drzwi do sieni. Przy tej ścianie zawsze stała
tablica do pisania kredą.
Z sieni wychodziło się na mały ganek, a potem na plac szkolno – kościelny pokryty żółtym piaskiem jak na nadmorskiej plaży. Takich miejsc z piaseczkiem w Majdanie nie brakowało. Również remiza, a w latach powojennych nowa szkoła, były zbudowane właśnie na takich piaseczkach. Na przerwach międzylekcyjnych dzieciaki wybiegały na ten plac i zaczynały się prawdziwe harce i swawole, przy czym nie było bolesnych kontuzji, bo nikt padając na ziemię nie mógł sobie nabić siniaka, piaseczek amortyzował upadki. Również na tym placu odbywały się lekcje gimnastyki, bo szkoła nie miała własnego boiska. (Kiedy zawiodła pogoda, lub zima była sroga, lekcje gimnastyki odbywały się w klasie. Zofia Krawiecka robiła to z ogromnym talentem. Usadzała dzieci na pulpitach ławek i prowadziła ćwiczenia rąk, przysiady i ćwiczenia nóg odbywały się na podłodze między ławkami. Potem były gry i zabawy rozwijające inteligencję, refleks, gdy dzieci siedziały w ławkach. Oczywiście dzieci nie przebierały się w stroje gimnastyczne, ćwiczyły w codziennych ubraniach i butach, zresztą podłoga nie nadawała się do siadania na niej, były to drewniane dechy nasączane tzw. pyłochłonem, który śmierdział jak ropa naftowa, a chronił przed pchłami i kurzem z naniesionego na buciorach piasku.).
|
|
Ks. Mikołaj Kostrzewa, proboszcz w Majdanie do 1941 r. Aresztowany przez Niemców, zginął w Dachau. |
Patrz także strona Majdanu Starego: